Iwona Winiarek

Jeszcze raz …może już ostatni

No cóż po raz kolejny przyjdzie nam zmierzyć się ze szpitalem. Jutro Mateusz ma wycięcie migdałków. Mamy nadzieję że dzięki temu problemy z jego zdrowiem trochę złagodnieją.

Wszyscy mówią że będzie dobrze – a my „…bądź wola Twoja Panie”

Prosimy o modlitwę za synka i lekarzy.

24 Maj, 2010 Posted by | Pamiętnik | Komentowanie nie jest możliwe

Bardzo powoli dochodzimy do zdrowia:  Michałek raczej zdrowy, Mateusz w trakcie leczenia, Bartek od wczoraj z zapaleniem płuc …my trochę zmęczeni, ale trzymamy się dzielnie
- w końcu wiosna kiedyś przyjdzie, poza tym dostaliśmy mocne wsparcie od siostrzeńców :) .

2 Marzec, 2010 Posted by | Pamiętnik | Komentowanie nie jest możliwe

Podziękowania

Ostatnie tygodnie były dla nas bardzo ciężkie. Mateusz i Michałek sporo czasu spędzili w szpitalu, Bartek bez rodziców. Wycierpiały się maluchy. Jesteśmy już w domu i próbujemy zacząć żyć jak przed tymi wydarzeniami. Oczywiście nie da się zapomnieć, żyć też jak dawniej nie umiemy i  nie chcemy. Mamy nadzieję, że będziemy przez to silniejsi i chociaż każde kichnięcie dzieci sprawia, że boli nas brzuch i patrzymy na siebie przestraszeni to nie zwątpimy w Opatrzność. Dzieci powoli dochodzą do siebie może kiedyś zapomną…

Chielibyśmy podziękować wszystkim, którzy w tych dniach okazali nam i naszym dzieciom serce, zainteresowanie, pomoc i nie pozwolili nam się poddać.

Szczególnie dziękujemy rodzicom w tym mojej mamie, która spędziła przy łóżku Mateusza każdy dzień, tuliła, pocieszała, nosiła, karmiła,dała z siebie więcej niż ja bym potrafiła.

Małgosi – mojej kochanej siostrze dzięki której wytrwałam i nie przestałam karmić piersią.

Oli i Romkowi za pomoc i modlitwę.

Luizie za zainteresowanie i wsparcie.

Siostrom Niepokalankom za modlitwy.

Anetce za pocieszenie.

Wszystkim ze wspólnoty Domowego Kościoła oraz forumowiczom z wielodzietni.org. za modlitwę.

Całej rodzinie i wszystkim tym którzy myśleli i dobrze życzyli naszym dzieciaczkom, mamy dług wdzięczności.

 

 Chociaż do pełni zdrowia jeszcze daleko to mamy nadzieję, że to co najtrudniejsze już za nami. Dziękujemy.

Iwona i Mariusz, Bartuś, Mateusz i Michaś

19 Luty, 2010 Posted by | Pamiętnik | Dodaj komentarz

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.